Wielkimi krokami zbliża się sezon festiwalowy – z podziwem patrzę na kolejne ogłoszenia artystów w odległych zakątkach Europy. W takich momentach wzrasta we mnie żal za to, że nikt jeszcze nie wynalazł teleportu! Bo ja, moi drodzy, najchętniej rzuciłabym wszystko i pojechała na taki kilkumiesięczny trip po wszystkich europejskich festiwalach. To marzenie znajduje się gdzieś na samej górze mojego bucket list i jestem pewna, że kiedyś uda mi się je zrealizować.

Póki co postanowiłam przedstawić Wam kilka festiwali, które z pewnością odwiedzę w najbliższym czasie – może na niektóre zawitam już w tym roku? #yolo ;)

(Lista nie obejmuje polskich festiwali – o tych napisze w kolejnej części ;) Stay tuned!)

 

SZIGET Festival
10-17 sierpień, BUDAPESZT

Florence & The Machine, Alt-J, Paloma Faith, Passenger, Ella Eyre, Milky Chance, Jungle, Kasabian, Ellie Goulding, Foals, Marina And The Diamonds, Foxes, Interpol i wiele więcej.

Miałam to niesamowite szczęście, że udało mi się mieszkać w Budapeszcie. Jadąc do tego miasta wiedziałam tylko, że rozmawiają tam w dziwnym języku (którego oczywiście chciałam się nauczyć) i mają piękny Parlament. A i wiedziałam też, że moje mieszkanie jest dopiero remontowane i nie mam pojęcia jak wygląda. Okazało się, że warto podejmować w życiu decyzje wyrwania się ze swojej rzeczywistości – Budapeszt rozkochał mnie w sobie miłością bezgraniczną. Majestatyczny, europejski, historyczny i pełen magii. Dlatego łapię się, każdej okazji by do niego wracać.

Sziget  to ogromny, tygodniowy event, podczas którego odbywa się około 200 (!!) wydarzeń dziennie, rozmieszczonych na największej, miejskiej wyspie na jakiej dano mi było być (taka wrocławska wyspa Słodowa x 20 + mini-zoo + kompleks 8 basenów ;)). Każdy, ale to każdy znajdzie na tym evencie coś dla siebie. Za 7 dniowy karnet z miejscem na 2-osobowy namiot na polu campingowym zapłacimy w tym momencie zaledwie… 1500 zł ;)

 

BaRn on the farm
3-5 lipiec, Gloucester

James Bay, RHODES, Jack Garratt, The Staves, Freddie Dicskon, Chloe Black, Matt Woods, Osca i inni.

Na tę imprezę chciałabym pojechać dla poczucia tej niesamowitej atmosfery, która po prostu MUSI mu towarzyszyć. Już sama nazwa przywodzi na myśl skakanie po stogach siana, rozłożone koce, wieczny piknik pod pięknym słońcem. Tak właśnie wyobrażam sobie ten angielski festiwal. Pełnia radości i szczęścia ;) Festiwal jest nastawiony na folk i indie, czyli dokładnie te klimaty, o których piszę na tym blogu. Zdecydowanie chciałabym usiąść na trawce i posłuchać Jamesa Baya, Rhodes czy innych ulubionych przeze mnie artystów ;) Bilety razem z campingiem kosztują ok 560 zł.

 

NORTHSIDE
12-14 CZERWIEC, AARHUS

Alt-J, Ben Howard, Broken Twin, FKA Twigs, Death Cab For Cutie, George Ezra, Grace Jones, Interpol, Jack Garratt, John Grant, Jose Gonzalez, Little Dragon, MO, Sam Smith, Placebo, Seasick Steve, The Black Keys, The Parov Stelar Band i inni. (<3)

(nie mogłam znaleźć porządnego klipu, ale ten w sumie fajnie pokazuje co tam się dzieje :))

TYLE DOBRA NA JEDNYM FESTIWALU <3 Dokładnie tak pomyślałam, gdy zobaczyłam tegoroczny line up. I tak, pomyślałam o tym WIELKIMI LITERAMI ;). Dania to kolejne miejsce, w którym przez krótki moment mogłam mieszkać i kolejne państwo, w którym jestem zakochana bez pamięci. Cała Skandynawia mnie urzekła, ale Dania ma w sobie to coś, co sprawia, że myślę o niej z uśmiechem na ustach. Ten festiwal tylko udowadnia, że muszę tam wrócić i to jak najszybciej. Koszt tej imprezy to ok 750 zł.

 

Colours of Ostrava
16-19.LIPIEC, OStrava

Björk, Kasabian, Rudimental, St. Vincent, Mika, Caribou, Swans, Jose Gonzalez, The Cinematic Orchestra, William Fitzsimmons, Dillon, Oscar and The Wolf,  i inni.

Na ten kolorowy festiwal udało mi się trafić już w zeszłym roku i powiem Wam, że w tym roku też nie odmówię sobie przyjemności pojechania na ten festiwal. Raz – jest mega blisko – Ostrava znajduje się rzut beretem od naszej granicy, dwa – jest mega tanio – ceny są porównywalne z polskimi, więc wyjazd nie boli aż tak bardzo finansowo. Po trzecie – line up zawsze wpasuje się w moje gusta. W zeszłym roku udało mi się tam usłyszeć m.in Cheta Fakera, Johna Newmana, MØ czy The National.

Colours to festiwal otwarty, przyjazny i bezpieczny. Do tego umieszczony w niesamowitym miejscu – teren industrialny, który dodaje uroku! Nie jestem pewna czy odkryłam wszystkie zakamarki, w których poukrywane były wystawy, przedstawienia czy po prostu miejsca, w których można było się zrelaksować. Pole namiotowe jest umieszczone w małym lasku, więc jest na nim bardzo przyjemnie, plus bardzo blisko jest ogromne centrum handlowe, w którym można spokojnie zjeść czy dokupić jakieś letnie sukienki, jeśli się ich nie zabrało (patrz: Kasia 2014 :D)

4-dniowy karnetu z miejscem na namiot na campingu to 406 zł.

 

Lowlands
21-23 sierPIEŃ, Biddinghuizen

Ben Howard, Major Lazer, Bastille, Passenger, Interpol, Tame Impala, Jose Gonzalez, Caribou, Years&Years, Jack Garratt, Mark Ronson, Chef’special, Echosmith, Shura i wielu innych.

Lowlands to w ogóle inna bajka. Typowy, europejski festiwal, z tą różnicą że umieszczony w jednym z najbardziej przyjaznych państw, w jakich dane mi było mieszkać. Po roku spędzonym w Holandii chciałabym poczuć magię tego kraju na ich największym fesitwalu. Z jednej strony świetna impreza dla ludzi lubiących alternatywę i pop, z drugiej – dobra impreza jeśli lubicie mocno zaszaleć. Cena za to szaleństwo to ok 780 zł.

 

Primavera Sound
28-30 MAJ, BARCELONA

Damien Rice, Alt-J, Jose Gonzalez, Antony and The Jonsons, Belle & Sebastian, Caribou, Chet Faker, Interpol, James Blake, Jungle, Tobias Jesso Jr., Tori Amos i inni.

O Primavera Sound Festiwal dowiedziałam się od Trojana, który poleciał tam w zeszłym roku i to od niego dowiecie się czy było warto. Ja wiem, że jako osoba stroniąca od ciepłych krajów, a pragnąca zwiedzić Barcelonę i ogólnie Hiszpanię, ten festiwal będzie głównym punktem mojej wycieczki, gdy już zdecyduję się na gorące wakacje ;) Koszt tej imprezy to ok. 750 zł.

 

Iceland Airwaves
4-8 listopad, Reykjavík

Björk, East India Youth, GusGus, Hundred Waters, John Grant, Lapsley, Sóley, Verite i inni.

Może i nie znam całego line upu i nie wywołuje on u mnie jakiś szczególnych emocji, ale ISLANDIA! Islandia to zupełnie inna bajka. Moje marzenie od jakiegoś czasu, więc wyjazd na festiwal wydaje się być całkiem dobrym pretekstem, by go w końcu zrealizować ;) Koszt to 550 zł + przelot na Islandię, ale kto by tam się tym przejmował ;)

 

GLASTONBURY  
20-24 czerwiec, Galsonbury

Ja tu po prostu zostawię line up a Wy wywnioskujcie dlaczego chcę tam jechać.

sdlup15

Biletów już dawno nie ma, więc nie musicie szukać. Koszt tej imprezy to 220 funtów.

 

A teraz Twoja kolej!
Na jaki europejski festiwal byś mnie zabrał(a)? :) 

 

 

 

  • Magda

    Kasia… przecież wiesz na jaki :)

    • EUROPEJSKI dziewczyno, EUROPEJSKI. Baby steps, kiedyś wylecimy za ten ocean, promis! :D

  • Zdecydowanie na Dour Festival. Co prawda, sam jeszcze tam się nie wybrałem (choć co roku to sobie obiecuję). Miejsce przyjazne (miasteczko w Belgii), festiwal niewielki, a lineup bardzo ciekawy i „poszukujący” (w tym roku Eagles of Death Metal, Lee Fields, Deerhoof, CocoRosie, Omar Souleyman, Electric Wizard, Orlando Julius, Meridian Borthers).

  • Kiedyś sobie obiecałem, że po kilku latach pracy zrobię sobie gap year i będę jeździł po festiwalach, nie tylko europejskich. Ale jak teraz oglądałem relacje z Coachelli (mój festiwalowy must have obok Glasto) to tak już tęsnię za tym klimatem, że normalnie przebieram nogami im bliżej wakacji :D

  • Jeszcze Rock for people! Jeźdźmy na wszystkie <3

    • a w tym roku RFP jakoś nie. Może za rok ;)

  • Kamil

    Kusisz! :D

  • annalle

    Nós Alive, Primavera Sound Porto, Marés Vivas, Paredes de Coura, Super Bock Super Rock. Tyle dobra w tym roku w niewielkiej Portugalii <3

    • Dla Portugalii i Hiszpanii to trzeba by było osobne zestawienie zrobić ;)

  • paniHalinka

    Ostrawa! Tam mam nadzieję zameldować swoją obecność! :)

  • Wow. Jeszcze nie udało mi się być na żadnym polskim festiwalu (co roku odgrażam się, że pojawię się na Orange Warsaw Festiwal), a tu zaczynam poważnie rozważać Sziget Festiwal! Czas odkładać pieniążki :D

    • Prawdaaaaaa? Jak już jechać to na bogato! :)

  • Justyna Romańczuk

    Sziget :(((((((((( #chcę #mojekochaneWęgry

    • Rzućmy wszystko i jedźmy tam!

      • Justyna Romańczuk

        Gdyby hajs się zgadzał to chętnie bardzo, no ale niestety, nie w tym roku.
        Kiedyś zawitam na 100% : )

  • Patrycja Paprotna

    HALLO OFF, HALLO TAURON?!

    • HALLO czytanie ze zrozumieniem: „(Lista nie obejmuje polskich festiwali – o tych napisze w kolejnej części ;) Stay tuned!)” ;)

      • Patrycja Paprotna

        czytanie kiedy się nie doczytuje, bo jest się w pracy…troszku wyrozumiałości. ;) oki, oki. a skąd to piękne zdjęcie balonami? jaki to był festiwal?